Saba (bokserka) [*]

Te smutne historie
darek
Posty: 0
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: darek » 14 lis 2016, 18:59

To moja bokserka Saba która odeszła w lutym miała 12 lat i bardzo dobrze sie trzymała jak na to co przeszła : Jak miała 3 miesiące zachorowała na parwowiroze , dostała wylewu i paraliżu . Leżała w klinice w Katowicach lecz nie było żadnej poprawy , pamietam że w tedy wzieliśmy ją do domu bo nikt nie chciał jej uśpic <i dobrze zrobiliśmy > Stał sie chyba cud bo nasz wet < który opiekuje sie pasmi naszej rodziny do dzisiaj> postawił ją na nogi , przeżyła .Paraliż ustapił i nie było żadnych pozostałości po chorobie . Odbiło sie to tylko tym że nie mogła miec szczeniaków bo brała bardzo mocne leki. W swoim zyciu dostała jeszcze dwa razy wylewu ale z tego wyszła . Dokładnie rok temu wykryto u niej raka macicy => trzeba było usunąć <tej operacji tez miała nie przezyć z racji i wieku ale chcielismy zrobić wszystko żeby jej pomóc jeśli był chociaz cień szansy > Udało sie wszyszła z tego . Odeszła po roku od operacji poprostu szła do mojego taty i upadła , nie cierpiała . Wiem jedno to był pies o wspaniałym chrakterze , który miał wielką wolę walki i pragnienie życia . Bardzo wszystkim nam jej brakuje . Po jej smierci nawet nie mogłam patrzec na inne psy . Teraz mam Molly i pomału zapełnia tą pustke...



Przepraszam że sie tak rozpisałam ale oglądałam stare foty i mnie wzieło na sentymenty...

zelka_94
Posty: 1
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: zelka_94 » 14 lis 2016, 18:59

to bardzo boli jak tracimy psiaka ja Ciebie rozumiem

Odpowiedz