Hodowla

czyli wszystko od poczęcia do rozstania z maleństwami
Olka
Posty: 0
Rejestracja: wt lip 19, 2016 5:04 pm

Postautor: Olka » pn lis 14, 2016 6:59 pm

XIV. Metody hodowlane

Hodowla psów rasowych ma na celu (przynajmniej teoretycznie) ulepszanie rasy, tworzenie coraz zdrowszych i lepszych pod względem psychiki i budowy osobników. Aby to osiągnąć, hodowcy posługują się różnymi metodami doboru partnerów. świadomie bądź nie, stosują różne metody hodowlane: krycie w pokrewieństwie, krzyżowanie wypierające i krzyżowanie towarowe. Pod względem pokrewieństwa osobników, metody te dzielą się na : inbred, linebred i out-cross (krzyżowanie).

Metody hodowlane doboru partnerów:

1. Krycie w pokrewieństwie.
Jest to łączenie ze sobą psów spokrewnionych. W zależności od stopnia pokrewieństwa, jest to inbred lub linebred. Hodowla taka zwiększa homozygotyczność następnego pokolenia, należy więc bardzo ostrożnie korzystać z tego zabiegu. Wiele cech recesywnych może się ujawnić w takim połączeniu. Hodowcy wykorzystują tę metodę do utrwalenia jakiejś korzystnej cechy. Metoda ma też wiele wad. Więcej informacji poniżej.

2. Krzyżowanie wypierające
Metoda stosowana najczęściej, polegająca na kryciu przeciętnej suki wybitnym, nie spokrewnionym psem. Z takiego połączenia w dalszej hodowli używane są najlepsze suki, o podniesionej wartości hodowlanej. Psy zazwyczaj wypadają z dalszej hodowli, ze względu na ojca-reproduktora, który kryje dość często.
W tej metodzie najlepsze rezultaty daje krycie zinbredowanym psem, który silnie przekaże swoje geny. Oczywiście należy uważać aby był zdrowym osobnikiem i nie przekazał potomstwu swoich chorób.

3. Krzyżowanie towarowe
To metoda w której kojarzy się psy nie spokrewnione ze sobą, ale pochodzące z inbredu. Efektem takiego połączenia często bywają psy wybitne, ale mają niestety bardzo niską wartość hodowlaną. W ich potomstwie następuje rozszczepienie cech z obu zinbredowanych linii, przez co ich użycie w hodowli nie ma wielkiego sensu.


Metody hodowlane po względem pokrewieństwa:
1. Inbred
Łączenie osobników w bardzo bliskim pokrewieństwie, np. brata z siostrą, matkę z synem, 1/2 brat z 1/2 siostrą.
Ta metoda ma na celu poprawienie czy uzyskanie określonej cechy, poprzez zawężenie puli genowej osobników użytych do krycia. Mówiąc prościej, jeśli chcemy uzyskać lub wzmocnić jakąś cechę, to łączymy dwa blisko spokrewnione psy, które tę cechę mają. Uzyskany tak miot będzie bardzo wyrównany. Pies z takiego związku będzie miał zwiększoną homozygotyczność, co oznacza że on z kolei będzie silniej przekazywać swoje cechy swojemu potomstwu.

Istniej druga strona medalu. Ponieważ wiele genów odpowiedzialnych za choroby ma charakter recesywny, inbred zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia ich w formie homozygotycznej, a więc mogą pojawić się u potomstwa wady, których wcale się nie spodziewaliśmy.

Sporadyczny inbred w liniach nie wpływa tragicznie na ich żywotność, ale w przypadkach linii często inbredowanych, spotyka się zjawisko tzw. "depresji inbredowej". Może ona ujawnić się po kilku pokoleniach, zwiększeniem zapadalności na różne choroby (najczęściej nowotwory) i spadkiem długości życia. W naturze depresja inbredowa potrafi wyniszczyć całe populacje.

Skutki inbredu:obniżona płodność, słabsza jakość i ilość nasienia budowa pod niektórymi względami lepsza
większa śmiertelność embrionów i liczba martwych szczeniąt wolniejsze tempo wzrostu
mniejsza liczebność miotu prepotencja - lepsze przekazywanie swojego typu
obniżona odporność na choroby
częstrze występowanie wad wrodzonych
wzrost może być niższy


Inbred powinien być stosowany jedynie wtedy, gdy mamy pewność że łączone psy są zdrowe i wolne od obciążeń genetycznych, oraz są wybitnymi przedstawicielami rasy. Wymaga to od hodowcy dogłębnej znajomości zasad genetyki oraz linii hodowlanych które będą inbredowane.

2. Linebred
Łączenie psów mających wspólnych przodków, ale nie spokrewnionych bardzo blisko. Wspólny przodek występuje najczęściej w 3-4 pokoleniu (np. pradziadek).
Jest to inna droga do osiągnięcia podobnego celu jak w inbredzie (wzmocnienie pewnych cech). Łączy się tu psy spokrewnione, ale ich pula genowa jest znacznie większa. Na osiągnięcie celu trzeba czekać dłużej, ale droga jest znacznie bezpieczniejsza i mniejsze ryzyko związane z inbredem (choć nadal obecne). Potomstwo z takiego miotu będzie bardziej zróżnicowane fenotypowo niż w wyniku inbredu.

3. Out-cross (krzyżowanie)
Krzyżowanie psów, nie mających wspólnych przodków w pierwszych 4-5 pokoleniach.
Nie gwarantuje ono że potomstwo nie będzie miało obciążeń genetycznych, ale znacznie redukuje liczbę obciążonych szczeniąt. Mioty są bardziej zróżnicowane niż przy kryciu w pokrewieństwie i czasem trafiają się wybitne szczeniaki.

Autor: Hodowla Sangoma www.sangoma.pl

Przekazy hodowlane

Tezy Raymonda Oppenheimera,angielskiego sedziego i hodowcy,tworcy przeslawnego kennelu bullterrierow "Ormandy":
1. Pamiętaj, że zwierzęta które dziś dobierasz do hodowli będą przez wiele kolejnych lat miały wpływ na daną rasę. Miej to na uwadze gdy dobierasz zwierzęta do rozrodu.
2. Możesz wybrać jednorazowo tylko 2 osobniki w jednym pokoleniu. Wybieraj tylko najlepsze, ponieważ będziesz musiał czekać na kolejne pokolenie, żeby poprawić to od czego wyszedłeś. Rozmnażaj tylko wtedy, gdy możesz oczekiwać, że uzyskane potomstwo będzie lepsze niż jego rodzice.
3. Nie możesz oczekiwać, że statystyczne przewidywania będą miały zastosowanie, jeśli chodzi o małą liczbę zwierząt (jak np. w jednym miocie). Statystyki sprawdzają się tylko w odniesieniu do wielkich populacji.
4. Rodowód jest narzędziem które ma ci pomóc rozpoznać jakie zalety i wady twój pies może prezentować lub przekazywać. Rodowód jest tylko tak dobry, jak pies który go posiada.
5. Miej na celu uzyskanie psa idealnego pod każdym względem, a nie tylko dla jednej czy dwu cech. Nie kieruj się też modą panującą w obrębie danej rasy.
6. Jakość to nie ilość. Jakość jest rezultatem dogłębnych badań, wynikiem konsekwentnego dążenia do zrealizowania pewnej wizji, rezultatem cierpliwości, żeby czekać aż uzyska się odpowiedni miot i umiejętności obiektywnego oceniania do czego już się doszło, lecz przede wszystkim efektem posiadania planu hodowlanego mającego na uwadze przynajmniej 3 pokolenia do przodu.
7. Nie zawracaj sobie głowy dobrym psem, który jest marnym reproduktorem. Ciesz się z jego (jej) posiadania ale nie uwzględniaj go (jej) w swoim planie hodowlanym.
8. Rzadko używaj out-crossów. Na każdą pożądaną cechę którą uzyskasz, przypadnie wiele złych, które będziesz musiał wyeliminować w następnych pokoleniach.
9. Inbreeding to cenne narzędzie będące najszybszą metodą utrwalenia dobrych cech i typu. Wyciąga na światło dzienne cechy, które muszą zostać wyeliminowane.
10. Hodowanie niczego nie „tworzy”. To co uzyskujesz, nie bierze się z kosmosu, lecz zawsze „tam” było, nawet jeżeli ukryte przez wiele pokoleń.
11. Zapomnij o starym banale, że rodzeństwo doskonałego reproduktora jest równie dobre jak on sam. Rodzeństwo rzadko ma tą samą genetyczną „układankę”.
12. Bądź ze sobą szczery. Nie ma idealnych psów (suk), tak jak i nie ma idealnych reproduktorów. Nie będziesz dobrym hodowcą, jeżeli nie potrafisz rozpoznać plusów i minusów u psów, które zamierzasz rozmnażać.
13. Cechy dziedziczne są przejmowane po równo od obu rodziców. Nie spodziewaj się że rozwiążesz wszystkie problemy w jednym pokoleniu.
14. Jeżeli najgorsze szczenię w twoim ostatnim miocie, nie jest lepsze niż najgorsze szczenię w twoim pierwszym miocie, tzn. że nie robisz postępu. Twój ostatni miot powinien naprawdę być ostatnim.
15. Nie wybieraj psa do rozrodu ani na podstawie najlepszego, ani najgorszego szczenięcia jakie spłodził(a). Oceniaj cały miot na podstawie cech większości.
16. Pamiętaj że jakość jest kombinacją „soundness” i funkcjonalności. Liczy się nie tylko brak wad ale pozytywna prezencja zalet. Liczy się cały pies.
17. Nie kieruj się emocjami w wyborze zwierząt do hodowli. Odpowiedni pies dla twojej hodowli to właśnie ten pies, nieważne kto jest jego właścicielem. Nigdy nie szkaluj dobrego psa, są zbyt rzadkie i wspaniałe aby były poniżane przez czyjąś małostkowość.
18. Niech nie satysfakcjonuje cię nic poza numerem jeden. Numer dwa to zawsze za mało.

Wróć do „Nowe życie”