Poród

czyli wszystko od poczęcia do rozstania z maleństwami
Olka
Posty: 0
Rejestracja: wt lip 19, 2016 5:04 pm

Postautor: Olka » pn lis 14, 2016 6:59 pm

V. Poród

Przygotowania do porodu:
U suk ras długowłosych powinno się przystrzyc sierść wokół sutków, aby ułatwić noworodkom znajdywanie pokarmu. Warto też przyciąć sierść wokół krocza i na tylnych kończynach, dzięki tym zabiegom łatwiej będzie utrzymać higienę w czasie porodu i w okresie poporodowym.
Jeśli gruczoły sutkowe suki są słabo wyrażone (niezbyt powiększone), dobrze jest przygotować sobie preparat mlekozastępczy lub sprawdzić, czy w najbliższym sklepie lub lecznicy można kupić taki preparat. Zaoszczędzimy sobie tym sposobem niepotrzebnego stresu.
Niezbędny do porodu sprzęt to:
- kojec porodowy,
- poduszka elektryczna lub termofor,
- spirytus,
- nożyczki do obcięcia pępowiny,
- pean - kleszcze naczyniowe,
- waga,
- koce,
- materace,
- ręczniki do wycierania szczeniąt,
- lignina,
- mocna nitka do podwiązania pępowiny (dobrze sprawdza się nić chirurgiczna)
- miskę do której będzie można odłożyć wszelkie odpady
Wszystko to będzie niezbędne przy odbieraniu porodu, z pomocą lekarza wet. czy samodzielnie.

Kojec porodowy - powinien stać w osobnym pokoju, gdzie jest stosunkowo jasno i spokojnie. Najlepszym miejscem była by nasza sypialnia, gdyż możemy tam przez pierwsze 2 tygodnie stale doglądać szczeniąt, niekoniecznie spędzając noce śpiąc na podłodze. W pomieszczeniu powinna panować temperatura około 20 - 22 stopni Celsjusza. Temperatura panująca w pomieszczeniu, w którym stoi kojec, ma ogromne znaczenie, gdyż szczenięta rodzą się z niewykształconą zdolnością termoregulacji, którą nabywają dopiero w kolejnych tygodniach życia (innymi słowy - ich organizm nie umie regulować temperatury ciała).
Minimalne wymiary kojca porodowego to takie, aby suka mogła spokojnie leżeć na boku, z wyciągniętymi kończynami, wraz ze szczeniętami (dwa razy większe niż potrzebne dla samej suki leżącej na boku).
Niektórzy hodowcy jako kojca porodowego używają plastikowego legowiska z dziurkami, gdyż łatwo jest utrzymać czystość (należy w nim zamontować miękkie poduszeczki na bokach, jak w dziecięcym łóżeczku).

Dno kojca powinno być wyłożone miękkim kocem, owiniętym w gruby, możliwie mało szeleszczący worek foliowy i na to jeszcze prześcieradło. U małych psów doskonale w tej roli sprawdza się materac do przewijania dla dzieci. Gdyż jest to gąbka obszyta gruba ceratą i wystarczy owinąć ją jakimś gładkim materiałem. Prześcieradło powinno być raczej w jasnym kolorze, żebyśmy mogli obserwować kolor śluzu.

Kojec należy przygotować zawczasu i na minimum dwa tygodnie przed porodem zapoznać z nim sukę.

Do porodu dobrze też przygotować sobie drugi mały kojec, do którego będziemy mogli przełożyć szczeniaki podczas zmiany posłania, czy w czasie wypierania kolejnych szczeniąt. Na spodzie takiego kojca możemy położyć termofor, a na niego koce.

Poród

W okresie przedporodowym można zaobserwować wiele zmian zarówno w zachowaniu, jak i wyglądzie suki. Zmiany te nazywamy objawami zwiastunowymi porodu. U jednych suk są one wyrażone bardziej, u innych mniej. Pod koniec ciąży pod wpływem działania hormonów mięśnie brzucha i więzadła macicy ulegają rozluźnieniu. Mówi się o tym, że brzuch opada, obserwujemy wówczas zapadnięcie brzucha i boków.

W końcowym okresie ciąży można zaobserwować obrzęk sromu i jego powiększenie, pojawia się śluzowaty wypływ z dróg rodnych(u niektórych suk śluz pojawia się znacznie wcześniej). Na 52 -24 godziny przed porodem ilość wypływającego śluzu zwiększa się. Ten szklisty śluz pochodzi z rozpuszczającego się czopu śluzowego zamykającego ujście szyjki macicy, który ma za zadanie ochronę płodów przed zakażeniem.. W tym okresie suka bardzo łatwo się męczy, posapuje, niechętnie porusza się, unika chodzenia po schodach. Często suki zaczynają zachowywać się niespokojnie, niektóre tracą apetyt, co może być związane z nadchodzącym porodem, jak i z uciskiem ciężarnej macicy na narządy wewnętrzne. U części suk apetyt w okresie przedporodowym się nie zmienia, a u innych wręcz rośnie, a u większości suk w ostatnich dniach przed porodem wzrasta zapotrzebowanie na płyny. Wraz z zwiększonym zapotrzebowaniem na płyny i mechanicznym uciskiem macicy na m.in. pęcherz suka w ostatnim trymestrze ciąży znacznie częściej siusia niż było to w poprzednich tygodniach ciąży, stąd spacery z nią mogą być i krótsze, ale musi być ich znacznie więcej, (co 2-3 godziny).

W ostatnich dniach przed porodem dochodzi do znacznego powiększenie gruczołu mlekowego, pojawia się siara. U suk, które już wcześniej rodziły (wieloródek) zdarza się to dużo wcześniej niż u suk, które będą rodziły po raz pierwszy (pierwiastek). I tak u wieloródek wydzielanie mleka zaczyna się już na tydzień przed porodem, podczas gdy u pierwiastek może się rozpocząć dopiero podczas porodu.

Na kilka dni przed porodem u części suk występuje odruch budowanie gniazda. Jest on różnie wyrażony i jeśli u jednych suk obserwować go można już na 2 tygodnie przed porodem, to u innych dopiero w czasie pierwszego okresu porodu.

Na tydzień przed spodziewaną datą porodu (63 dni od środkowego krycia) zaczynamy mierzyć suce temperaturę. Wysokość temperatury jest ważną wskazówka dla hodowcy. Pomiar temperatury powinno przeprowadzać się minimum trzy razy dziennie. W drugiej połowie ciąży, u większości suk temperatura wynosi około 38,5 stopnia C. Wszelkie zmiany temperatury mogą być oznaką nadciągającego porodu - jej spadek do poziomu około 37 stopni C, a następnie wzrost do 38,5 zapowiada poród w ciągu 24 godzin. (Spadek temperatury nie u wszystkich suk jest aż tak wyraźny).. Dzięki zanotowaniu spadku i wzrostu temperatury możemy przygotować się do porodu i w porę zareagować w przypadku niepokojących wahań temperatury, sugerujących komplikacje okołoporodowe. Powodem naszego zaniepokojenia i wezwania lekarza wet. musi być sytuacja, w której, mimo spadku i ponownego wzrostu temperatury, akcja porodowa nie rozpoczyna się w czasie 48 godzin (atonia macicy) lub, gdy temperatura cały czas rośnie, a suka staje się osowiała. Atonia (niedowład) macicy może wystąpić zarówno u suk z jednym lub dwoma płodami ( zbyt mała "stymulacja" porodu ze strony płodów) lub u suk z bardzo dużą liczbą płodów (przeładowanie macicy).

W przebiegu porodu są dwie fazy: pasywna i aktywna. Faza pasywna - otwiera się wewnętrzne ujście szyjki macicy.
Faza aktywna rozpoczyna się z chwilą rozpoczęcia bólów (skurczy) porodowych. Powoduje rozwarcie szyjki i wyparcie płodu. W tej fazie bierze udział tłocznia brzuszna i ruchy płodu.

Okresy porodu:
1 okres rozwierania dróg rodnych

Okres ten trwa około 2-12 godzin, u suk rodzących po raz pierwszy okres ten jest zazwyczaj dłuższy. W tym czasie suki są niespokojne, ziają, na przemian to kładą się, to wstają, nie mogą sobie znaleźć miejsca, część z nich popiskuje, traci apetyt, a niektóre mogą nawet wymiotować. Zdarza się, że suki zaczynają szukać ustronnego miejsca w domu, ogrodzie, próbują zbudować gniazdo (drapią łapami w podłoże, czasami łapią koce w zęby i drą je na kawałki) Dla dobrego samopoczucia suki powinno się na to pozwolić i odżałować koc. Podczas tego okresu wyprowadzamy sukę na (króciutki!) spacer, gdyż suka może mieć wrażenie parcia na pęcherz ,a nauczona nie załatwiania w domu będzie się stresowała i starała powstrzymać parcie. Na spacerze sukę trzymamy na smyczy, aby szukając miejsca na poród nam nie uciekła lub nie urodziła szczeniaka w krzakach, gdy zupełnie nie będziemy się tego spodziewali.

U niektórych suk rozwieranie dróg miękkich manifestuje się tylko przyspieszeniem oddechu (dlatego tak ważne jest mierzenie temperatury, żeby określić termin porodu). Jeśli suka jest pierworódką albo nie rozpakuje (nie oczyści z błon płodowych) szczeniaka, a nas nie będzie w domu, bo nie spodziewamy się porodu, to może się to skończyć śmiercią noworodka.

Gdy zacznie się pierwszy okres porodu, dokonujemy ostatnich przygotowań. Sprawdzamy czy na pewno nasz lek wet. jest dostępny (zwłaszcza u suk ras wielkogłowych lub mających problemy z porodem). Najlepiej jest wyłożyć kojec porodowy folią i wyjąc z niego koc lub materac, a dać suce prześcieradło lub dwa. To pozwoli suce zaspokoić potrzebę grzebania i darcia zębami. Prześcieradła łatwiej wymienić i wyprać, a i tak w czasie porodu trzeba będzie je wielokrotnie zmieniać, aby szczenięta leżały cały czas w suchym. Przygotowujemy także skrzynkę (dół transportera, pudło) wyłożoną kocami, wkładamy do niej termofor lub koc czy poduszkę elektryczną. Koc powinien mieć regulacje temperatury i być ustawiony na jak najmniejszą temperaturę, żeby nie przegrzać lub nie poparzyć szczeniąt. Pudełko takie przyda nam się, aby odkładać do niego szczenięta, gdy będzie rodziło się następne. W ten sposób szczenięta będą miały ciepło i sucho, a my nie będziemy się martwic o to, czy suka podczas akcji porodowej ich nie przygniecie. Szykujemy także pean, spirytus, tasiemki lub lakier do paznokci, oby oznakować szczenięta.

2 okres - wypierania płodu
Przed porodem dobrze byłoby umyć suce srom, brzuch. Wskazanym jest wyciąć sierść nie tylko z okolicy brzucha, aby szczenięta mogły łatwo dostać się do sutków, ale i sromu czy portek, aby łatwiej było otrzymać czystość suki. Okres wypierania płodów zaczyna się z chwila rozpoczęcia się bólów partych.. Od momentu wystąpienia bólów partych do wyparcia pierwszego szczeniaka może minąć 10-30 minut, niekiedy nawet godzina. W czasie bólów partych suka przestaje dyszeć, odstawia ogon i zaczyna stękać. Szczenię rodzi się otoczone błonami płodowymi, bądź główką do przodu (przodowanie główkowe) bądź pośladkami (przodowanie pośladkowe). Przed wyparciem płodu suka najczęściej układa się na boku. Po kilku lub kilkunastu minutach suka rodzi szczenię otoczone błonami płodowymi.

Po wyparciu płodu suka najczęściej sama oczyszcza szczenię z błon płodowych (które zjada) i przegryza pępowinę. Następnie wylizuje szczenię, co pobudza układ oddechowy i krwionośny noworodka, maluch zaczyna się ruszać i popiskiwać. Niektóre suki nerwowe lub pierworódki mogą zbyt krótko (poniżej półtora centymetra) odgryźć pępowinę, należy więc przytrzymać szczenię i nie pozwolić na pozostawienie zbyt krótkiej pępowiny, gdyż może stać się to przyczyną przepukliny pępkowej lub uszkodzenia powłok brzusznych.

Jeśli suka nie "odpakowuje" sama szczenięcia, co zdarza się dosyć często u suk, które rodzą po raz pierwszy, musimy sami zadbać o oporządzenie malucha.
Rozrywamy palcami pęcherz płodowy w odległości 1-1.5 cm od brzucha zaciskamy na kilka sekund pean (by zmiażdżywszy naczynia krwionośne powstrzymać ewentualne krwawienie) następnie odcinamy pępowinę nad peanem w 1.5-2 cm od brzucha noworodka (nie między peanem a brzuchem ) odpinamy pean i dezynfekujemy pępowinę. Jeśli nie mamy peanu rozrywamy pępowinę palcami w odległości 2-2.5 cm od powłok brzusznych noworodka. Nasze palce działają tutaj zamiast zębów suki i peanu. Przerywając pępowinę palcami miażdżymy naczynia biegnące przez sznur pępowinowy, zapobiegając krwawieniom z kikuta pępowiny.
Niezależnie od tego czy suka sama przegryzła czy my przerwaliśmy pępowinę, jeśli nie krwawi, zbędne jest zawiązywanie nitek na pępowinie. Kikut pępowiny sam usycha i po kilku dniach odpada.
Tylko jeśli pępowina krwawi nadal i więcej niż kilka kropel to zawiązujemy 1-1,5 cm od brzucha mocno nitkę, zawiązując ją na supeł.
W każdym przypadku dezynfekujemy pępowinę. Ponieważ zdarzają się psy uczulone na jod moim zdaniem lepiej używać do dezynfekcji pępowiny spirytusu.
Następnie dokładnie wycieramy ręcznikiem szczenię energicznymi, ale delikatnymi ruchami, aby pobudzić układ krążenia oraz układ oddechowy noworodka. Należy pamiętać, że mokry szczeniak szybciej się wychładza, co jest bardzo niekorzystne.
Jeśli noworodek zaraz po urodzeniu nie wykazuje oznak życia usuwamy mu wydzielinę z pyszczka, chwytamy szczeniaka oburącz, (tak, aby główka szczenięcia była przytrzymywana między palcami obu rąk a grzbiet ku górze) i wykonujemy dość energiczne wahadłowe ruchy, aby oczyścić drogi oddechowy noworodka z resztek wód płodowych i umożliwić swobodne oddychanie. Najczęściej takie czynności wystarczą, by szczeniak szybko dochodził do siebie, jeśli jednak nie, to kładziemy noworodka na boku i delikatnie rytmicznie uciskamy klatkę piersiową.

Ważne jest, aby jak najszybciej po porodzie szczenię napiło się siary, więc w ciągu kilkunastu minut powinniśmy dostawić szczenię do sutków i sprawdzić czy jest mleko i czy rzeczywiście szczeniak pije.

3 okres wypierania łożyska
Zazwyczaj w kilka do kilkunastu minut po urodzeniu szczenięcia suka wypiera ("rodzi") łożysko. Łożysko w odróżnieniu od przezroczystych i cienkich błon płodowych jest grube i koloru czerwonego. Po odklejeniu się pierwszego łożyska wody płodowe zabarwiają się na kolor zielony. Czasami łożysko odchodzi dopiero po urodzeniu dwóch szczeniąt lub "wypycha" je następne rodzące się szczenię. Ostatnie łożysko czasami odchodzi kilka godzin po porodzie.

Ważne jest liczenie łożysk, czy liczba wypartych łożysk zgadza się z liczbą urodzonych szczeniąt. Nie jest to łatwe, gdyż szczenię czasem rodzi się od razu z łożyskiem a suka natychmiast zjada błony płodowe wraz z łożyskiem. Ważne jest, aby wszystkie łożyska zostały wyparte, gdyż pozostałe w macicy łożysko może spowodować ostre zapalenie macicy, które - jeśli nie jest w porę zauważone - oznacza z reguły śmierć suki i szczeniąt.
Co do tego, czy pozwalać suce zjadać łożysko czy nie, zdania lekarzy wet. są podzielone. Część hodowców pozwala suce zjeść wszystkie łożyska ,część dwa a część wcale. Należy jednak pamiętać ze zjedzone łożyska mogą wywołać u suki biegunkę, ale z drugiej strony zjedzone łożyska zawierają substancje ułatwiające wyszczenienie się.

Płody wypierane są naprzemiennie, raz jednego, raz z drugiego rogu macicy. Zazwyczaj wypieranie drugiego płodu trwa krócej niż pierwszego. Przerwa pomiędzy narodzinami kolejnych szczeniąt może wynosić od 5 minut do 2 godzin a czasami i dłużej, choć najczęściej jest to około 30 minut. Jeśli przerwa pomiędzy wypieraniem płodów trwa więcej niż 2 godziny lub gdy występują bóle parte, a szczenię się nie rodzi ( a mamy pewność, że jest więcej szczeniąt) powinniśmy koniecznie zadzwonić po pomoc do lekarza weterynarii.
W przerwie pomiędzy narodzinami kolejnych szczeniąt myjemy suce uda, srom a także wymieniamy brudne prześcieradła. Ważymy i znakujemy szczenięta oraz dbamy by piły siarę.
Jeśli zauważymy, że suka zaczyna przeć, zabieramy jej szczenięta, aby ich nie zgniotła w czasie akcji porodowej ani maluchy nie zamoczyły się ponownie wodami płodowymi, i odkładamy do pudełka wyłożonego ręcznikami, w którym leży termofor lub poduszka elektryczna.

Nawet, jeśli suka nie odpakowała pierwszego szczenięcia i zrobiliśmy to za nią, czekamy chwilkę po urodzeniu drugiego, żeby zobaczyć czy zajmie się oporządzaniem następnego. Często jest tak, że suka drugim i kolejnymi szczeniakami zajmuje się już normalnie, dotyczy to zwłaszcza suk rodzących po raz pierwszy, a nam zostaje tylko nadzorować. Oczywiście, jeśli zobaczymy, że suka nie wyraża zainteresowania także następnym szczenięciem musimy wkroczyć i oporządzić szczenię. Nowo narodzone szczenię przystawiamy do sutków, tak szybko jak to tylko możliwe, dopiero gdy się trochę napije, to dostawiamy resztę szczeniąt z pudełka, niech też piją. Przystawianie szczeniąt do sutków jest ważne z dwóch powodów: pierwszy to fakt, że w pierwszych minutach życia noworodek wchłania najwięcej przeciwciał, a później ta zdolność stopniowo zanika. Drugim powodem jest to, iż ssanie powoduje u suki wydzielanie oksytocyny, substancji, która przyspiesza poród następnych szczeniąt. Poród trwa zwykłe 6 do 12 godzin, choć zależy to oczywiście od suki, jej stanu ogólnego, liczby płodów, rasy jak wielu innych czasami poród przedłuża się i trwa nawet do 24 godzin.

Jeśli cokolwiek zaniepokoi nas w czasie porodu nie wahajmy się wezwać lekarza.

autor: lek.wet. Katarzyna Mierzwa

Wróć do „Nowe życie”