Spacer bez smyczy

Szkolenie i tresura
kuba
Posty: 1
Rejestracja: wt lip 19, 2016 5:04 pm

Post autor: kuba » pn lis 14, 2016 6:59 pm

jejku ale Wam zazdroszcze ja jak bym spuściła mojego Areska ze smyczy to tyle bym go widziała chciała bym go tego nauczyc bo szkoda mi go ze musi chodzic ze mna ale on lata za autami i boje sie o niego moze na wydłużanej smyczy sprobuje go wołać i dawać smakołyk może potem sprobuje go spuścić...pozdrawiam

Fudo
Posty: 0
Rejestracja: wt lip 19, 2016 5:04 pm

Post autor: Fudo » pn lis 14, 2016 6:59 pm

Ja mam zawsze zasade , ze na osiedlu badz w miejscy malo bezpiecznym nie spuszczam psow ze smyczy . Biegaja jedynie na spacerze w parku lub innym terenie , najczesciej jest to duzy teren ogrodzony jak przyszkolne trawniki i boisko . Boje sie o bezpieczenstwo bo nigdy nie wiadomo co takiemu nagle w ferworzezabawy strzeli do tej małej głowki:)

Jack204
Posty: 1
Rejestracja: wt lip 19, 2016 5:04 pm

Post autor: Jack204 » pn lis 14, 2016 6:59 pm

A ja sobie nie wyobrażam trzymania psa tylko na smyczy... to prawie niewola zwierzaka można nauczyć wszystkich komend, nie od początku się wszystko udaje, ale powoli i stopniowo. Te psiaki mają mnóstwo energii i muszą się wyszaleć, a jak mają to zrobic na smyczy??? Naukę najlepiej jest zacząć od tego, piesek reaguje nasz głos i wie, że jak dobrze zrobi dostanie nagrodę. Więc na spacer zabieramy mnóstwo ciasteczek i smakolyków, poza tym puszczamy pieska tylko w bezpiecznym miejscu, abyśmy mogli kontrolować sytuację, nawet jeśli psiak nas nie będzie słuchał. Poza tym nie spuszczamy spa samego sobie, tylko przypinamy do linki, piesek z nią biega, ale nawet jeśli się oddali to możemy na linkę zadepnąć i złapiemy psiaka. To są praktyki ze szkolenia - ja osobiście troszkę inaczej uczyłam Mimi, ale uczyłam ją zanim poszłyśmy na tresurę. linki są np. 4 metrowe cienkie, więc zupełnie nie przeszkadzają psu. No i oczywiście nigdy, ale to przenigdy nie krzyczymy na psiaka, jak nie przybiegnie, albo jak do niego dobiegniemy. bo wtedy uzna, że skarciliśmy go i nie będzie chciał przybiegać na przyszłość. I to jest tak, że na początku piesek się boi więc nie odbiega za daleko, ale jak pozna teren i smak wolności - wtedy będzie próbował na ile może sobie pozwolić, więc musimy mieć cąły czas oko i nie pozwalać na taką samowolkę i w czasie spaceru kilka razy wołać do siebie i dawać nagrodę - będzie wiedział, ze za przybiegnięcie dostaje smakołyka i tutaj komenda to: do mnie. ja dodatkowo uderzam w nogi, więc nawet jak mimi jest daleko to widzi ten gest i przybiega, nawet nie raz sama siedzi i czeka, żebym jej kazała przybiec bo dostanie wtedy smakołyk spryciula Na początku pies będzie gonił gawrony, z innymi psami szalał i wtedy totalnie głuchnie, ale z czasem poprostu zacznie reagowac na komende i nawet w fazie największej radości, jaką jest zabawa z innym psiakiem posłucha komendy.
ALe się rozpisałam, ale mam nadzieję, ze może komuś to pomoże

Jack204
Posty: 1
Rejestracja: wt lip 19, 2016 5:04 pm

Post autor: Jack204 » pn lis 14, 2016 6:59 pm

Oh, proszę Cię....

Tak samo jak w kagańcu - ciekawe, jaki ubrać shih tzu...

A przy okazji jakbys mogła podać konkretną ustawę, przepis na ten temat.

A tak na serio to nie wyobrażam sobie całe życie prowadzenia psiaka na smyczy, jak widze, ile energii ma Mimi i jak się cieszy, gdy sobie może polatać, wyszaleć się , pobawić z innymi pieskami... Ona jak się nie wybiega porządnie raz na dwa dni to wariuje w domu, czemu ja się nie dziwię.

adm-tg
Site Admin
Posty: 10
Rejestracja: czw lip 14, 2016 2:17 am

Post autor: adm-tg » pn lis 14, 2016 6:59 pm

Ustawa jest,w każdym mieście inna.

Kiche
Posty: 1
Rejestracja: wt lip 19, 2016 5:04 pm

Post autor: Kiche » pn lis 14, 2016 6:59 pm

ustawa w każdym mieście jest inna, ale prawo stanowi,że każdy urząd miasta(dzielnicy itp) musi udostępnić teren gdzie psy mogą być spuszczane ze smyczy

Jack204
Posty: 1
Rejestracja: wt lip 19, 2016 5:04 pm

Post autor: Jack204 » pn lis 14, 2016 6:59 pm

Da się wczorja musiałam ubrać Dżekowi,posmarowałam mu jajka bo sie ślimaczą i nie mógł tego lizac a nei miałąm kołnieza...przerobiłam Kaganiec 4 miesięcznej Luny i było ok

Jack204
Posty: 1
Rejestracja: wt lip 19, 2016 5:04 pm

Post autor: Jack204 » pn lis 14, 2016 6:59 pm

tak wiem, ja tylko słyszałam o tym przepisie, ale nigdy go nie szukałam, żeby pozanć jak brzmi. w warszawie nie można w niektóre miejsca brać psów, ale są tez takie, które są oblegane przez psiarzy i psiaki.

Kiche
Posty: 1
Rejestracja: wt lip 19, 2016 5:04 pm

Post autor: Kiche » pn lis 14, 2016 6:59 pm

dorasta to mały psiak, jego wszystko ciekawi, chce dotknąć, zobaczyć a już trochę podrósł i już się nie boi sam zwiedzać świata miałam podobnie z golfem

Kiche
Posty: 1
Rejestracja: wt lip 19, 2016 5:04 pm

Post autor: Kiche » pn lis 14, 2016 6:59 pm

pracuj z nim, musisz być dla niego ważniejsza niż wszystko inne, psiaki, ciekawe rzeczy - a to osiągniesz tylko pracując z nim

ja teraz nie mam problemów ze spuszczaniem Golfa, choć puszczam go tylko na polu, gdzie wiem,że nie spotka się oko w oko z samochodem, wolę dmuchać na zimne

lesik92
Posty: 0
Rejestracja: wt lip 19, 2016 5:04 pm

Post autor: lesik92 » pn lis 14, 2016 6:59 pm

Ja mojego nie puszczam bo ja po lesie nie chodzę - po uliczkach itp. Jednak nie mam odwagi ... Boje się że, gdzieś mi zwieje czy coś Ale można go uczyć na podwórku ...

natka1641
Posty: 1
Rejestracja: wt lip 19, 2016 5:04 pm

Post autor: natka1641 » pn lis 14, 2016 6:59 pm

Luna jest spuszczana ze smyczy w parku z dala od ludzi i psów oraz na wypadach za miasto-zawsze przybiega na zawołanie,nie ma problemu z nią.Czasem się oddali,ale szybko przybiega do mnie

Piorun
Posty: 0
Rejestracja: wt lip 19, 2016 5:04 pm

Post autor: Piorun » pn lis 14, 2016 6:59 pm

Zicko jest baaaardzo usłuchany i zazwyczaj tylko go zapinam przy przechodzeniu przez ulice;) nie mam problemu z odwołaniem go od psa, od wachania

Pies ideał :]

Jack204
Posty: 1
Rejestracja: wt lip 19, 2016 5:04 pm

Post autor: Jack204 » pn lis 14, 2016 6:59 pm

hehe kwestia pracy z psiakiem nie jest nauczona, nie wie - nie rozumie widocznie, czego od niej oczekujesz. jeśli się od niej nie wymaga, żeby się słuchała i w jasny sposób nie przekazuje tego, czego się od niej wymaga, to ona zwyczajnie nie ma po co się wysilać mi bardzo zależało, żeby psiaki nie chodziły tylko na smyczy, kiedyś chce mieć dzieci i normalnie spacerować a nie z kilkoma psami na smyczach, więc wszystko co robię to tak, żeby było łatwo psiakom i mi się dogadać. a zwierzaki są mądre, jak się do nich odpowiednio mówi, tak, żeby rozumiały czego od nich chcemy, to są zupełnie bezproblemowe tylko czasem ciężko jest odpowiednio reagowac, zwł. jak się nie ma pewnej wiedzy.

alfik87
Posty: 0
Rejestracja: wt lip 19, 2016 5:04 pm

Post autor: alfik87 » pn lis 14, 2016 6:59 pm

Nie wyobrażam sobie nie spuszczać Tobiego ze smyczki tym bardziej że mam tyle pięknego terenu przy ulicy oczywiście na smyczce - wolę nie ryzykować mimo że uczę go że przed ulicą trzeba usiąść i można ruszyć się na komendę idziemy , ale pewnie jak by zobaczył jakiegoś psiego kumpla to by na komendę nie czekał ;/
Już jest co raz lepiej z przywołaniem i odwołaniem od psa, problem jest tylko z tym że jak widzi w bliskiej odległości psiaka zwłaszcza tego którego już zna to nie ma zmiłuj on musi iść się chociaż przywitać więc oczy i tak muszę mieć dookoła głowy
I taka mała rada dla dziewczyn które chcą aby ich pieski wracały , przede wszystkim kieszeń ze smakołykami i duuużo zabawy na spacerach. Bo jak zostawiamy psiaka samemu sobie i tylko idziemy obok to on sobie znajdzie inne fajne zajęcia i my będziemy dla niego nudni wystarczy trochę się poganiać, pobawić w chowanego, porzucać czy poprzeciągać zabawką i do tego dorzucić smaczka i psiak jest cały nasz

Odpowiedz